Poradnie psychologiczno-pedagogiczne pracujące w nurcie podejścia systemowego swoim wsparciem obejmują nie tylko małych pacjentów, ale również ich rodziców czy opiekunów. Koncepcja psychologii systemowej, której twórcą jest Ludwig von Bertalanffy zakłada bowiem, że podmiot (np. jednostka czy grupa) jest częścią większych systemów, które na niego oddziałują. Tym samym, jeśli jakiekolwiek działania korygujące mają być skuteczne, nie mogą koncentrować się wyłącznie na zaburzonej jednostce, lecz muszą włączać w proces terapeutyczny jej najbliższe otoczenie.
Co mają zrobić rodzice dziecka, u którego wykryto zaburzenie?
Po zdiagnozowaniu u dziecka zaburzenia, niezależnie od jego rodzaju, u rodziców zawsze pojawia się niepokój. Ich obawy dotyczą najczęściej tego, czy sobie poradzą z nową sytuacją, czy będą w stanie zapewnić swojemu potomkowi, jak najlepszą opiekę, czy zastosowana terapia okaże się skuteczna itd. Tymczasem właściwie nastawienie rodziców jest w wielu przypadkach kluczem do osiągnięcia szybkich postępów. Oddziaływania terapeutyczne nigdy bowiem nie ograniczają się do czasu spędzonego w gabinecie psychologicznym. Wiedza i umiejętności wyniesione z cotygodniowych sesji muszą być następnie wdrażane w codziennym życiu pod czujnym okiem rodziców. Za przykład mogą nam tu posłużyć zajęcia z Wczesnego Wspomagania Rozwoju Dziecka (WWRD), które nie ograniczają się jedynie do pracy z dzieckiem niepełnosprawnym lub zagrożonym niepełnosprawnością. Równie ważną jego częścią jest wyposażenie rodziców w informacje o aktualnym poziomie rozwoju dziecka i czynionych przez niego postępach oraz udzielanie im na bieżąco wskazówek dotyczącej indywidualnej pracy z dzieckiem w domu.
Dobre poradnie psychologiczno-pedagogiczne, takie jak np. Stymulus z Krakowa stwarzają też swoim Klientom możliwość wymiany doświadczeń, organizując różnego typu szkolenia, warsztaty czy grupy wsparcia dla rodziców dzieci z różnego typu zaburzeniami natury psychologicznej lub rozwojowej.
Tekst powstały przy wsparciu poradni psychologiczno-pedagogicznej STYMULUS.